Sposobem na oszczędzanie może być wodooszczędny prysznic i wodooszczędna bateria umywalkowa (zlewozmywakowa). Kłopot polega na tym, że prawie nikt nie wie, ile tradycyjny prysznic zużywa wody. Na prysznicu nie jest napisane, jaki daje przepływ (w przeciwieństwie np. do żarówki, gdzie moc i ewentualna oszczędność są wyraźnie określone).
Prysznic wodooszczędny nie powinien zużyć więcej niż 9,5 l/ min przy ciśnieniu 4 bar. Biorąc więc natrysk, w ciągu 10 minut zużywamy 180 litrów wody; gdy zastosujemy wodooszczędną słuchawkę prysznicową, zużycie się zmniejszy o połowę. Wypływ z prysznica wodooszczędny nie zmienia się znacznie podczas odkręcania baterii. Problemem jest zapewnienie komfortu: podczas użycia nie powinno się odczuwać mniejszej ilości wody.
Ideę prysznica oszczędnego pochodzi z Kalifornii, z początku lat 80. Na tych terenach wody często brakuje, Amerykanie przyzwyczajeni są więc do jej oszczędzania. W ślad za Kalifornią poszło całe USA i wy 9,5 l/ min (2,5 galona/ min) wprowadzono jako normę. W sklepach sprzedaje się wyłącznie prysznice wodooszczędne i reguluje to norma, gdzie właśnie określa się maksymalny wydatek prysznica jako 9,5 l/ min, przy 5,52 bar.
W Europie obowiązuje inna norma i dlatego w sklepach można kupić prysznice o wypływie znacznie większym -przy ciśnieniu 5 barów wypływ ok. 20 l/ min.
Oszczędzanie wody a energia cieplna
Z różnych szacunków wynika, że w domu ilość ciepła potrzebnego dla podgrzewania wody to ok. 20% całości zużywanej energii cieplnej. Gdy zastosuje się system wodooszczędny, oszczędność na cieple powinna wynieść ok. 8%. Wymagana temperatura wody w prysznicu czy też w umywalce wynosi ok. 40°C; temperatura wody w wodociągu ma średnio 10°C, należy więc dostarczyć tyle ciepła, aby podgrzać wodę o 30°C. Wynosi to ok. 0,125 GJ na 1 m3 wody. Przy sprawności systemu 80% potrzebna ilość ciepła to 0,156 GJ (44 kWh). Gdy normalny prysznic 5-minutowy potrzebuje 100 litrów wody (20 l/ min), zużywa się 4,4 kWh. Przy prysznicu wodooszczędnym - 9 l/ min zużycie energii spadnie do 2 kWh.